Uwagi Rzeczypospolitej Polskiej do pytań zadanych TSUE przez Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie unieważnienia umowy frankowej

Nieuczciwe warunki w umowach kredytów hipotecznych indeksowanych we frankach stały się przyczyną wielu spraw sądowych. Świadomi swoich praw kredytobiorcy zaczęli ubiegać się o unieważnienie umowy kredytu oraz zwrotu nadpłaconych sum, wynikających z nieuczciwych postanowień zastosowanych w tych umowach przez banki a dotyczących m.in. indeksacji lub denominacji. Można aktualnie przyjąć, iż zasadność roszczeń kierowanych przez kredytobiorców w sprawach kredytów „walutowych” nie budzi wątpliwości, aczkolwiek niektóre Sądy mają wątpliwości co do pewnych kwestii z nimi związanymi. W tym artykule opisujemy sytuację, w której Sąd Okręgowy w Gdańsku zwrócił się z pytaniami do TSUE oraz przedstawiamy uwagi Rzeczpospolitej Polskiej dotyczące tychże pytań.

 

Pozew kredytobiorców przeciwko bankowi o nieuczciwe warunki umowy

 

Umów o kredyt we frankach nie da się wrzucić do jednego worka. Umowy zawarte w poszczególnych bankach różnią się od siebie warunkami, jednakże z wielu z nich powtarza się podobna sytuacja – postanowienia, które mogą wskazywać na niedozwolony charakter umowy.

Obecnie nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania systemowego, które wskazuje właściwą drogę postępowania w przypadku umów frankowych. Sądy analizują każdą sprawę indywidualnie, biorąc pod uwagę zapisy zawarte w konkretnej umowie, jak również status kredytobiorcy w chwili zawarcia umowy (czy był on przeciętnym konsumentem). Wydanie jasnego wyroku w takich sprawach nie jest kwestią prostą i oczywistą. Stąd też pojawiają się sytuacje, kiedy sąd decyduje się zwrócić do „wyższych instancji”, np. do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Taki krok wykonał Sąd Okręgowy w Gdańsku, zwracając się do TSUE w sprawie kredytobiorców domagających się unieważnienia kredytu we frankach szwajcarskich. Stroną pozwaną był w tym przypadku Bank BPH SA (umowa zawarta z GE Money Bank SA), który został oskarżony przez wspomnianych konsumentów o zaoferowanie nieuczciwych warunków umowy.

 

Umowa kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego została zawarta w 2008 roku. Kredyt został wypłacony w złotych polskich, według kursu ustalonego przez bank na dzień wypłaty. Spłata kredytu również miała być dokonywana w złotych polskich na podobnej zasadzie, tzn. według kursu ustalonego przez bank. Kursy kupna i sprzedaży waluty były publikowane w tabeli, opartej na średnim kursie Narodowego Banku Polskiego, powiększonego o marżę banku. Umowa nie określała, w jaki sposób ustalana jest marża banku. W 2011 roku obie strony podpisały aneks, na mocy którego kredytobiorcy mieli wybór i mogli spłacać raty we frankach szwajcarskich lub w złotych polskich. Co więcej aneks zawierał również postanowienia opisujące sposób wyliczenia marży banku, służącej do określenia kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. W aneksie brakowało natomiast zapisów dotyczących praw i obowiązków stron umowy w odniesieniu do okresu, kiedy kredyt był spłacany w złotych polskich według kursu określonego przez bank.

 

Kredytobiorcy, wciąż terminowo spłacając zobowiązanie, zwrócili się do sądu z pozwem przeciwko bankowi. Domagali się w nim unieważnienia umowy, czego powodem miała być niewłaściwa indeksacja. Dodatkowo konsumenci domagali się od banku zwrotu wszystkich rat kapitałowo-odsetkowych, a także pozostałych opłat uiszczonych do dnia wniesienia pozwu. W odpowiedzi sąd wniósł o oddalenie powództwa twierdząc, że umowa kredytowa jest zgodna z prawem, klauzule indeksacyjne w rozumieniu dyrektywy  93/13/EWG nie są postanowieniami niedozwolonymi, a ewentualne roszczenia, nawet jeśli zostałyby uzasadnione, są aktualnie przedawnione.

 

Stanowisko Sądu Okręgowego w Gdańsku

 

Zdaniem sądu, warunki indeksacji w umowie, której dotyczyła sprawa, były wyrażone zrozumiałym językiem. Kredytobiorcy mieli świadomość ryzyka wiążącego się z możliwością zmiany kursu walutowego – dowodem na to jest podpisane przez nich oświadczenie, że zostali poinformowani o ryzyku zaciągnięcia kredytu w obcej walucie.

Wątpliwości sądu wzbudziły natomiast postanowienia umowy, na mocy których marża zawarta w kursie walutowym była ustalana przez bank na podstawie nieznanych konsumentowi mechanizmów. To właśnie owe wątpliwości skłoniły Sąd Okręgowy w Gdańsku do tego, aby wystąpić do TSUE.

 

Pytania skierowane do TSUE

 

1. Pierwsze pytanie, jakie skierował Sąd Okręgowy do TSUE, ma na celu ustalenie, czy sąd krajowy ma obowiązek stwierdzić, że postanowienia które przez określony czas były zapisane w umowie konsumenckiej mają charakter niedozwolony, nawet jeśli wspomniane postanowienia zostały zastąpione zapisami zgodnymi z prawem i nie są już obecne z umowie, a stwierdzenie ich niedozwolonego charakteru wiązałoby się z koniecznością unieważnienia całej umowy.

 

2 i 3. Kolejne pytania nawiązują do dyrektywy 93/13/EWG, według której nie można stwierdzić nieuczciwego charakteru tylko niektórych elementów postanowienia niedozwolonego. Sąd pragnie ustalić, czy w związku z art.6 ust.1 dyrektywy 93/13/EWG, możliwe jest stwierdzenie niedozwolonego charakteru niektórych elementów postanowienia umownego, co prowadziłoby do związania obu stron umowy postanowieniem o zmienionej, zgodnej z prawej treści. (TSUE wyraził już wielokrotnie sprzeciw wobec ingerencji sądu w treść postanowień umownych uznanych za niedozwolone uznając, że w ten sposób podważony zostałby skutek odstraszający dyrektywy 93/13/EWG, natomiast argumentem krajowego sądu jest w tym przypadku obowiązująca w Polsce ustawa antyspreadowa – zdaniem sądu wskazana ustawa wywiera skutek odstraszający, zakazując bankom stosowanie postanowień, jakie pierwotnie pojawiły się w umowie, której dotyczy sprawa. W związku z tym sąd zadaje pytanie, czy możliwe jest odstąpienie od dotychczasowych ustaleń biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce obowiązuje już ustawa antyspreadowa).

 

4. W kolejnym pytaniu sąd zastanawia się, jaki charakter – konstytutywny (kształtujący prawa i obowiązki z chwilą jego wydania) czy deklaratoryjny (potwierdzający prawa i obowiązki z mocą wsteczną) – ma wyrok sądu który stwierdza nieuczciwy charakter postanowienia umownego oraz nieważność umowy, która wobec wyeliminowania tego postanowienia, nie może być dalej wykonywana. Kwestia ta jest niezbędna w celu ustalenia, kiedy roszczenia o zwrot świadczeń uiszczonych na podstawie unieważnionej umowy stały się wymagalne. Powyższa decyzja ma również wpływ na określenie, czy roszczenia stron nie uległy przedawnieniu.

 

5. Ostatnie pytanie ma na celu sprecyzowanie zakresu obowiązków sądu związanych z poinformowaniem konsumenta o skutkach uznania postanowienia umownego za niedozwolone. Dotyczy to zwłaszcza kwestii możliwych roszczeń banku o zapłatę wynagrodzenia z tytułu kapitału, przekazanego konsumentowi na podstawie umowy która została uznana przez sąd za nieważną.

 

Uwagi Rzeczpospolitej Polskiej

 

W odpowiedzi na pytania zadane TSUE przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, Rzeczpospolita Polska skierowała do TSUE dokument z uwagami dotyczącymi opisanych powyżej pytań. Dokument zawiera szczegółowe opisy proponowanych rozwiązań i nawiązuje do dyrektywy 93/13/EWG, jak również do krajowych przepisów.

 

1. Odpowiadając  na pierwsze pytanie, Rzeczpospolita Polska przypomina o systemie ochrony ustanowionym w dyrektywie 93/13/EWG. Zgodnie z jej założeniem, konsument jest stroną słabszą od przedsiębiorcy. Zgadza się na postanowienia umowne, nie mając w zasadzie wpływu na zawartą w nich treść. Konsument posiada mniejszą wiedzę na temat uwarunkowań związanych z postanowieniami umownymi, ponadto posiada mniejszy dostęp do informacji oraz ograniczone możliwości ekonomiczne. Te czynniki stawiają konsumenta na słabszej pozycji i nie gwarantują mu należytej ochrony swoich praw w relacjach z przedsiębiorcą. Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości, obowiązkiem sądu krajowego jest skontrolowanie, czy umowa zawarta pomiędzy konsumentem a bankiem nie posiada niedozwolonych postanowień, ponieważ tylko w ten sposób możliwe jest zrównoważenie pozycji konsumenta oraz przedsiębiorcy. Jeśli postanowienia umowne mają niedozwolony charakter, obowiązkiem krajowego sądu jest wydanie decyzji, która uwalnia konsumenta od niedozwolonego postanowienia.

 

W związku z tym, proponowanym przez Rzeczpospolitą Polskę rozstrzygnięciem jest stwierdzenie faktu o niedozwolonych postanowieniach umownych oraz wyciągnięcia z niego wszystkich przewidzianych prawnie konsekwencji nawet w sytuacji, kiedy postanowienia te zostały zastąpione postanowieniami zgodnymi z prawem i niezależnie od tego, że stwierdzenie niedozwolonego charakteru umowy prowadziłoby do jej unieważnienia.

2 i 3. W kolejnych pytaniach skierowanych do TSUE sąd próbuje ustalić, czy możliwe jest stwierdzenie nieuczciwego charakteru fragmentów postanowienia umownego oraz zmiany treści umowy w taki sposób, aby była zgodna z prawem (w tym konkretnym przypadku poprzez „wykreślenie” z treści zapisu części dot. „marży” i pozostawienie wyłącznie odwołania do kursu średniego NBP). W tym przypadku Rzeczpospolita Polska uznaje dotychczasowe orzecznictwo TSUE jako obowiązujące i wskazuje, że jak dotąd Trybunał Sprawiedliwości nie dopuścił jakiejkolwiek możliwości ingerowania przez sąd w treść postanowienia niedozwolonego. Stanowiska tego nie zmienia fakt obowiązujących w Polsce przepisów, w tym przede wszystkim ustawy antyspreadowej. Zgodnie z powyższym, sąd krajowy jest zobowiązany stwierdzić niedozwolony charakter całej umowy.

 

4. Odpowiadając na kolejne pytanie, Rzeczpospolita Polska odwołuje się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, który zgodnie z art.6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG wymaga, aby postanowienia niedozwolone nie były wiążące dla konsumenta od początku trwania umowy. W związku z powyższym, wyrok sądu stwierdzający o niedozwolonym charakterze postanowień umownych, ma charakter deklaratoryjny. Ponieważ dyrektywa nie określa, czy wyrok stwierdzający o nieważności umowy zawierającej niedozwolone postanowienia, ma charakter deklaratoryjny, dlatego też wg stanowiska Rzeczpospolitej Polskiej, w tym przypadku rozstrzygające powinny być przepisy krajowe, które jednocześnie respektują zapisy zawarte w dyrektywie 93/13/EWG.

 

5. Odpowiedź na ostatnie pytanie Rzeczpospolita Polska znalazła w dotychczasowym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości. Zgodnie z nim, zadaniem sądu krajowego jest informowanie konsumenta o konsekwencjach związanych z niedozwolonym charakterem postanowień umownych. Należą do nich również ewentualne żądania restytucyjne przedsiębiorcy. Taka informacja jest kluczowa z punktu widzenia ochrony konsumenta i umożliwia mu podjęcie świadomej decyzji. Jednocześnie Rzeczpospolita Polska podkreśla, że przepisy dyrektywy 93/13/EWG sprzeciwiają się wnoszeniu jakichkolwiek roszczeń o zapłatę przez konsumenta wynagrodzenia dla banku za korzystanie z kapitału, jaki konsument otrzymał z tytułu kredytu. W związku z tym, ewentualne roszczenia banku można uznać za bezprawne.

 

15 grudnia 2020

Strona główna | Kontakt

Strona zrealizowana we współpracy ze Spectrum Marketing © 2019

SOLIDUM Kaczmarek Sp. J.

WARSZAWA * BEŁCHATÓW * J. GÓRA